piątek, 13 lipca 2012

kolonia

Od 07 do 12.06.2012 byłam na kolonii. Było super. Miałam pokój z patqax3 i z pewną Kasią.

sobota, 30 czerwca 2012

opowiadanie

Rozdział II- "Siostra"
    
     Za 15 min. będzie 23.00- "czas rany". Kate miała "ranę" na środku prawej ręki w kształcie zamkniętego półkola. O 23.00 ta "rana" się otwiera i leci z niej brokatowa, słodka krew. Kate zawsze zawsze o 23.00 idzie do łazienki z bidonem i "krew" wlewa do niego. Gdy się skaleczy to też leci ta "krew"  ale przez 1 sek. a potem rana zanika, więc Kate wywnioskowała, że ta dziwna krew leczy rany. Tak się złożyło, że dzisiaj są 15 urodziny Kate, wakacje, więc nasza bohaterka zamiast pójść do łazienki postanowiła, że zostania na łące. Już poszła to powiedzieć przybranemu tacie i mamie. Zaczął się "czas rany". "Rana" jak zawsze zaczęła palić. Dzisiaj przypada pełnia czyli "czas rany". Nagle coś niebieskiego zaczęło świecić przed Kate.Powiększało się aż do 2 metrów. Potem z tej "ściany" wyszła pewna dziewczyna. Miała granatowe oczy, blond włosy do pasa, wzrost jak Kate i taką samą słodką cerę co ona. W ramionach trzymała prawdziwego malutkiego smoka! Smok był zielony i miał niebieskie oczy. Drugi smok, już trochę większy był granatowy i miał także niebieskie oczy. Ten był na ramieniu przybyszki.
-Cześć, jestem Nicole ( czytaj:Nikol)- powiedział dziewczyna
-Czcześć- wyjąkała się Kate, niezauważając, że jej rana świeci się na granatowo.
-Jestem twoją siostrą- powiedziała Nicole
-Naprawdę?-
-Tak, a to twój smok, z którym się urodziłaś- Nicole wskazała na zielonego smoka- Możesz ją nazwać, to smoczyca-
-hmmm. może Ewangelina (czytaj: Ewanżelina) ?-Ożywiła się Kate
-Dobrze. Moja smoczyca nazywa się Jenny- Gdy to powiedziała, usiadła na trawie, obok Kate i pogłaskała ją po włosach.
-A nasi rodzice? A nasz brat?-
-Nasi rodzice zostali zabici przez Orbitona i odradzają się. Nasz brat będzie miał "ranę" w wieku 13 lat, tak jak ty. Teraz możesz iść do naszego prawdziwego świata, gdzie się wyklułaś z jajka. Ta smoczyca wykluła się z Tobą. Co pełnię będę się z Tobą widywać-
-Wow. Kto to Orbiton? Wyklułam się?-
- Orbiton to zły robot, który 2 lata temu zabiła naszych rodziców i inne istoty z Thonix. Każdy Mimin się wykluł z jajka.-
-Kto to Mimin?-
- Mimin to ty, ja nasz brat, nasi rodzice... wszyscy z Thonix.
-Wow. Skąd ja się wzięłam na ziemi?-
-Rodzice Ciebie i Jamesa przeteleportowali ale na mnie już im nie starczyło energii. Muszę kończyć bo już się kończy "czas rany"Pa-
-Pa do pełni-
-Do pełni-I Nicole'a znikła tak jak teleporter.
-Wow- pomyślała Kate.

środa, 27 czerwca 2012

opowiadanie

Rozdział I- " O Kate i jej rodzinie"
    
         Było piękne, ciepłe lato-wakacje. Rok szkolny szybko minął i niedługo zacznie się następny. Kate leżała sobie pośród kwiatów na łące i marzyła o wyjątkowych dniach, które  chciałaby przeżyć. Marzyła o przyjaciółkach (chociaż jednej), własnym pokoju, chwili w domu by nie pracowała lub odrabiała lekcji i o tym by Victoria jej nie robiła na złość. Lecz to tylko „dodatki”  do idealnego życia. Największym jej problemem było to, że nie ma prawdziwych rodziców. Ma jednego (prawdziwego) młodszego brata, który ma 11 lat i ma na imię James. Jej „mama” mówi, że rodzice zginęli w wypadku samochodowym, ale ona w ton nie wierzy, ponieważ  usłyszała jej rozmowę z „tatą”. Wyłapała takie słowa ia zdania: dziwna, wyjątkowa, rodzice nie zginęli w wypadku samochodowym, coś dziwnego ich zabiło, odrodzić, jakiś Thonix. Te informacje dostarczał „tata”, a „mama” zaprzeczała. Przybrana mama Kate była chuda i brzydka. Miała czarne włosy do ramion i prawie zawsze ubierała się w sukienki. Jej „tata”  nie był specjalnie chudy ani gruby. Był po prostu w sam raz. Miał krótkie czarne włosy i ładny uśmiech. Był miły i wyrozumiały, czyli odwrotnie niż jej „mama”. Przybrany tata miał na imię Billy, a „mama”-Mira. Kate miała brązowe włosy prawie do pasa, zielone oczy, ważyła i mierzyła w sam raz. Miała 15 lat, 25-letniego „brata” Michael’a i 12-letnią „siostrę”- Patty.

siemmka;p

będę prowadziła tego bloga o Wszystkim i Niczym. Miałam bloga ale był marny i go skasowałam.